MTB - wygrać z koniem...
Niedziela, 16 maja 2010
· Komentarze(0)
Dzisiaj dość nietypowy trening. Rozgrzewka i powrót na asfalcie(8.7km x2).W terenie miałem okazję się zmierzyć z koniem. Ciężko było na podjazdach, ponieważ wtedy osiągają największe prędkości, natomiast na zjazdach mają źle rozłożony ciężar (więc v=10km/h) i bez problemu wyprzedzałem konia na duże odległości.
Przy okazji znalazłem tereny dużo tudniejsze i ciekawsze od trasy Mirka:).
Przy okazji znalazłem tereny dużo tudniejsze i ciekawsze od trasy Mirka:).



