deszcz, błoto, deszcz, błoto itd. "...trzeba mieć niezły charakter, by ukończyć oraz wielką odwagę, aby w ogóle wystartować w takim maratonie jak dzisiejszy. Była to chyba najcięższa edycja Mazovii w historii." - tak pisze Mazovia o tym maratonie
Był to mój najlepszy dotychczas start w zawodach, błoto naprawdę dało popalić ogromie ludzi, ja jednak nie dałem się i doejchałem - cały czas pracując technicznie i moimi świetnymi oponkami - ze świetnym wynikiem.
I Takie Bonusy: Oczywiście się zgubiłem (+ok.700m, jak nie więcej); na początku (do momentu spuszczenia trochę powietrza z opon) super ewolucje i wyleciałem lekko na błoto przez kierownicę; i 3/4 trasy na błotnym zjeździe 30/40km/h groźny upadek - myślałem że złamałem nogę, ale szybko rozmasowałem i już po 2min. znowu na trasie
Wrażenia: genialne!!! było świetnie, a do tego nie mogłem wytrzymać ze śmiechu jak mijałem kolarzy z 2 sektoru. "co ja tu robię","NiIGDY JUŻ NIE POJADĘ NA MARATON!!!" i niestety ogromy przekleństw
Miejsce OPEN: 79/380 (osiągnięty cel - jestem w pierwszej 100) Miejsce kat. MJ: 9/33 (osiągnięty cel - jestem w pierwszej 10)
Część pierwsza sezonu zakończona sukcesem, teraz ok. 1,5 mies. na trekingu długie trasy turystyczne i biorę się za drugą część sezonu, m.in. Mława, Pułtusk.
no i znowu po dłuższej przerwie(czas dla roweru mi nie sprzyja)
Trasa: Oka-Biał.Dalszy(okolice-teren-2xpętla_szybkościowa)-Oka Sucha nawierzchnia - dużo techniki na piachu (w tym na pojazdach) Tempo: średni-(mocne)-średnie wiatr płn.-wschodni 7km/h
No i znowu poprzerwie (jakoś mało czasu mam), ale: -wymieniłem hak (miałem lekko pokrzywiony i to była główna przyczyna problemów z uregulowaniem przerzutek) -no i sam! wyregulowałem dobrze przerzutki -i czekam na klocek hamulcowy na tył(narazie zdjąłem stare i zablokowałem klamkę) ---------------------- Trasa: Oka-Biał.Dalszy(okolice-teren-1xpętla)-Oka Tempo średnie/mocne wilgotno i duszno, wiatr 14 km/h południowy, nawet sporo piachu mimo lekkiego deszczu (mocno napompowane opony - problemy na piachu)